Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostatnio przesłuchane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostatnio przesłuchane. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 lutego 2015

Lista 7/7: Heart

Podobno każdy powód jest dobry do świętowania. Walentynki to kolejna z takich okazji. Osobiście podchodzę do tego święta z rezerwą. Nie przekonują mnie stoiska z czekoladkami w kształcie serduszek, czerwone poduszki w kształcie serduszek czy cokolwiek innego co tego dnia jest w KSZTAŁCIE SERDUSZEK -_- Nie mniej uważam, że jeśli ten dzień w jakiś sposób doda odwagi i pomoże komuś jednak okazać swoje uczucia wobec świadomej/nieświadomej tego drugiej osoby, to w jakiś sposób świętowanie go ma sens. Na dzisiaj przygotowałam listę utworów powiązanych słowem Serce/ Heart. Z pośród miliona piosenek o miłości i namiętności, wybrałam takie które mają zdecydowanie pozytywny wydźwięk. Nie sztuką jest znaleźć piosenkę o pękniętym sercu, zawiedzionej miłości albo nieszczęśliwym uczuciu. Moje zadanie było nieco trudniejsze- poszukać utworu, który mówi o wielkiej miłości, ale jej nie przeklina :P Taaaaa... Nie było łatwo, ale coś udało się wybrać. Wszystkie te utwory powinny umilić Wam dzisiejszy dzień. Zamiast krótkich opisów poszczególnych piosenek, postanowiłam wrzucić moje ulubione frazy z każdej z nich. Jak zwykle jest też kilka bonusów, odrobinę odbiegających od ogólnego założenia, ale utrzymanych w tematyce Serca/ Heart. Bawcie się dobrze!!!

1. 'Heartbeat Song'- Kelly Clarkson

"Until tonight I only dreamed about you,
I can't believed, I'll ever breath without you"




2. 'Heart's Content'-Brandi Carlile

"One thing i know for sure is
love will find the way,
love will find the way"




3. 'Don't go breaking my heart'- Elton John and Kiki Dee

"Don't go breaking my heart,
I couldn't if I tried,
Oh Honey If I get restless,
Baby you're not that kind"




4. 'Stereo hearts' -Gym Class Heroes and Adam Levine

"If I can olny find a note to make you understand,
I'd sing it softly in your ear and grab you by the hand"




5. 'Heartbeat'- Enrique Iglesias and Nicole Scherzinger

"Maybe it's the way you move,
you got me dreaming like a fool"




6. 'Bonefire heart'- James Blunt

"People like us we don't need that much,
Just someone that starts, starts the spark in our bonfire hearts"




7. 'Heartbeat'- Scouting for girls

"Give me an evning, or give me a night
I'll show you the time of your life
I walk you home safe, from the dark
I'll give you my jakcet, I'll give you my heart" 





Bonus Tracks 

* 'Give your heart a break'- Demi Lovato







* 'Young at heart'-Frank Sinatra






Miss Scarlett

czwartek, 31 lipca 2014

Lista 7/7: Summer

Nie było mnie tu bardzo długo- to fakt! To mój pierwszy post po tak długiej przerwie. Na dzisiejszy temat wybrałam LATO, czyli: słońce, plaża, dobra zabawa, beztroska... . Jednak jak na ironię, przy tym lekkim temacie, kilka poważniejszych refleksji i małe "usprawiedliwienie" z mojej nieobecności.

Przez ostatnie kilka miesięcy, działo się u mnie wiele. Czasami myślę, że "o wiele" za wiele. Jak to w życiu bywa działo się dobrze i źle. Miały w moim życiu miejsce wydarzenia przełomowe i wielkie zmiany. Po których, nic już nigdy nie będzie tak samo- w każdym tego słowa znaczeniu. Nie chce aby zabrzmiało to patetycznie, ale to określenie to kwintesencja ostatnich miesięcy. Pewne drzwi się bezpowrotnie zamknęły, pewne dopiero otworzyły. Życie potrafi przynieść wspaniałe sukcesy, wzruszające chwile i niezapomniane momenty, ale potrafi też dowalić z zaskoczenia, w najczulsze miejsce. Właśnie dostałam taki nokaut- i z trudem- ale powoli staram się stanąć na nogi. Czasami mam wrażenie, że życie źle oceniło moje zdolności udźwignięcia, tego co przynosi. Wydarzenia te skłoniły mnie do refleksji i przemyśleń. Potrzebowałam czasu i nadal bardzo go potrzebuję. A dlaczego to tu piszę? Bo wiem, że nadal chce prowadzić tego bloga. Nadal mam pomysły, chęci i nawet teraz odnalazłam zagubioną wenę :) Ten blog to dla mnie świetna odskocznia, ale też doskonała okazja do szlifowania mojego para-dziennikarskiego warsztatu. Pośród wielu obowiązków <SERIO wielu!>, okazuje się, że mogę wygospodarować na to czas. Także, jeśli jeszcze się nie zraziliście to przestoju na blogu, to zostańcie z nami, będzie się działo!

No a teraz- do rzeczy! Postanowiłam ten wpis poświęcić, tematowi "łatwemu, lekkiemu i przyjemnemu" <no tak, wstęp był wprost idealny, przy tej okazji -_- > . Summer/Wakacje to -lato, beztroska, słońce, plaża, przyjaciele, podróże, przyroda- w muzyce również. Co roku zasypywani jesteśmy tonami różnej jakości <mówiąc bardzo dyplomatycznie> piosenek, które mają stać się hitem lata. Większość videoclipów "wakacyjnych utworów" rozgrywa się <co za zaskoczenie!> na plaży, w trakcie szalonej letniej imprezy albo "w drodze". Łączy je podobne słowa, aranżacje wideoklipu i ogólny klimat. Przedstawiam Wam u moim zdaniem najlepsze propozycje: polskie i zagraniczne, stare i nowe, energiczne i melancholijne! I pomimo, że większość tych piosenek, nie wzbudza we mnie głębszych przemyśleń ani głębokich emocji, to bardzo je lubię. Są wpadające w ucho, beztroskie, wesołe i kiedy ich słucham <nawet pośrodku zimy> od razu przypominają mi wakacje. Większość z tych, które wybrałam to moje osobiste, wakacyjne hity radiowe- a dlaczego? Bo większość z nich usłyszałam (i dalej słyszę) z odbiorników radiowych... w pracy... więc chce czy nie chcę, wpadły mi w ucho i nie mogą <niektóre już kolejny sezon> wypaść :D Także, dzisiaj nic odkrywczego, nic ambitnie wyszukanego- za to sam relaks i przyjemność! W nagrodę za cierpliwość, dzisiejsza lista nie ma 10 pozycji, a aż 30!!!

Mój hit #1 to "Summer wine". Reszta poukładana jest niechronologicznie, ale żadna umieszczona tu piosenka NIE jest przypadkowa. 


#1. 'Summer Wine'- Villi Valo ft. Natalia Avelon



#2. 'Summer'- Calvin Harris



#3. 'Get Lucky'- Daft Punk ft. Pharell Williams



#4. Under the Sun- Cheryl Cole



#5. 'Drive by'- Train



#6. 'Summertime sadness'- Lana Del Ray



#7. 'Somebody to love'- The Vamps ft. Demi Lovato



#8. 'Only girl (in the world)'- Rihanna


#9. 'Lambada'- Kaoma



#10. 'I'm into you'- Jennifer Lopez ft. Lil' Wayn


#11. 'Please don't say you love me'- Gabrielle Apline



#12. 'Varsovie'- Brodka



#13. 'Crazy, stupid love'- Cheryl Cole



#14. 'Agnieszka'- Łzy


#15. 'Addicted to you'- Shakira



#16. 'Stay the night'- James Blunt



#17. 'Glad you came'- The Wanted



#18. 'Best thing I never had'- Beyonce



#19. 'Blow me (one last kiss)'- Pink




#20. 'Hit the light'- Selena Gomez & The Scene



#21. 'All good things'- Nelly Furtado



#22. 'Put your records on'- Corinne Bailey Rae



#23. 'Powietrze'- Loka



#24. 'California Gurls'- Katy Perry



#25. 'Rolling in the deep'- Adele




#26. 'Billionaire'- Bruno Mars ft. Travi McCoy



#27. 'Good time'- Owl City ft. Carly Rea Jepsen



#28. 'Human'- the Killers



#29. 'What Makes You Beautiful'- One Direction



#30. 'Przyjdzie na nas czas'- Kasia Popowska




Byłoby super, gdyby ten post zainspirował Was, do podzielenia się własnymi hitami :D Cały czas, zewsząd czerpię inspiracje i poszukuje muzycznych perełek <wbrew temu co czasem publikuję :P > ! 

źródła filmików: YouTube

Miss Scarlett




czwartek, 12 czerwca 2014

The Supremes- amerykańskie lejdis lat 60-tych


    Hej! Pewnie wielu z Was zwątpiło w to czy jeszcze kiedykolwiek na naszym blogu pojawi się jakiś post…i dlatego właśnie , żeby Was drodzy czytelnicy uspokoić publikujemy posta! ;) Przyznajemy , że ostatnio ciężko u nas z wolnym czasem, ale mamy nadzieję, że w sezonie wakacyjnym będzie o wiele lepiej ! Po dość długiej przerwie wracamy i to z duża dawką energii! O czym dzisiaj? Będzie muzycznie! Przyjrzymy się  twórczości zespołu The Supremes, a jako, że jestem fanką amerykańskiej muzyki rozrywkowej lat 50 i 60-tych, zespołu tego w moich muzycznych zestawieniach zabraknąć nie mogło! 

   Grupa wokalna The Supremes powstała w 1959 roku w Detroit . W jej początkowym składzie znalazły się Diana Ross, Florence Ballard i  Mary Wilson - co ważne wszystkie pochodzenia afroamerykańskiego. W początkach lat 60.XX wieku popularyzacja czarnoskórych artystów sprzyjała walce o prawa ludności czarnej ( Civil Rights Movement), a muzyczne dokonania pozytywnie wpływały na ich odbiór wśród amerykańskiej (białej ) społeczności. Przez pierwsze pięć lat zespół nie miał na koncie większych osiągnięć. Wzrost zainteresowania i pierwsze sukcesy przyniosły takie kawałki jak : Back in My Arms Again, Where Did Our Love Go,  Baby Love, Come See About Me czy Stop! In the Name of Love. Oprócz rytmicznych utworów, które były mieszanką funku, soulu, popu, swingu postawiono na odpowiedni wizerunek-dzięki temu Afroamerykanie zyskali nowe ‘oblicze’ : […] from 1964 to 1967, the Supremes were the idealized look and sound of the “integrated Negro.” Indeed, the youth of America learned many of its first lessons about racial equality from teen magazines that documented every hyperglamourized move the Supremes made as they went from topping the pop chart to appearances on “The Ed Sullivan Show”. 

  Koniec działalności zespołu przypada na rok 1977 (w latach późniejszych solowa kariera Diany Ross ). Warto wspomnieć ,że dzisiaj piosenki The Supremes pojawiają się w wielu nowych aranżacjach, wykorzystywane są często jako podkłady muzyczne w reklamach telewizyjnych, radiowych czy są obecne na wielu ścieżkach dźwiękowych. I tak oto utwór Baby love już zawsze będzie mi się (niestety)  kojarzył z produktami marki Bobovit, a You Can’t Hurry Love z uciekająca sprzed ołtarza Julią Roberts w filmie Uciekająca panna młoda;)

Zapraszam do słuchania!;) <3 

Where Did Our Love Go



Baby Love



Come See About Me



You Can't Hurry Love


Back In My Arms Again










sobota, 8 lutego 2014

Lista 7/7: Collaborations: Pop feat. Rap

Ostatni egzamin już za mną, co wcale nie oznacza, że sesja skończona. Wciąż czekam na wyniki tychże prac, tak więc dalej pozostaje w pozycji 'zawieszenia'. Czuję już zapach ferii, ale dalej mam w ręku długopis w obawie, że jeszcze mi się przyda. Co oczywiście nie przeszkadza mi w pisaniu dla siebie i dla Was. Tak czy inaczej, muzyki staram się słuchać zawsze. Nawet wtedy kiedy pozornie nie ma czasu. Stąd i kolejny pomysł na listę. Tym razem Collaborations. [btw: płytą, która towarzyszyła mi podczas tej sesji była "Moon landing" Jamesa Blunta. Tak przy okazji, naprawdę polecam. Świetne teksty, fajna muzyka no i jego głos :)] 
Wracając jednak do tematu listy, stwierdziłam, że bardzo mało miejsca poświęciłam kolaboracją artystów z różnych stylów i światów muzycznych. Ta lista byłaby strasznie długa, gdybym chciała w niej zawrzeć wszytko co najważniejsze, dlatego motyw 'feat' będzie się jeszcze przewijał w tym cyklu muzycznym w różnych kombinacjach. Zaczęłam od "Pop feat. Rap", bo są to nurty tematycznie i stylistycznie odległe, ale ich połączenie bardzo często daje bardzo ciekawe efekty. Wokaliści na mojej liście bardzo różni więc, każdy znajdzie coś dla siebie tym bardziej, że utwory, które wybrałam w "swoim czasie" zyskały ogromną popularność. 'Stan', z informacji na które kiedyś trafiłam, to podobno przepustka do sławy dla Dido, nie wspominając o sukcesie duetu Mrs Carter- Mr Carter przy wszystkich wspólnych kolaboracjach ('Crazy in love', 'Bonny & Clyde', 'Deja vu', 'Upgrade U', 'That's how you like it', 'Part II [on the run]'... ostatnio 'Drunk in love'). Mnie szczególnie urzekł utwór- 'Airplanes' B.o.B.- artysta napisał świetne słowa piosenki i zilustrował ją prostym aczkolwiek pięknym teledyskiem. Nie chcę już zanudzać, "oczywistymi oczywistościami" i zostawiam Was z samą muzyką ;)

1. Niedziela: B.o.B. ft. Hayley Williams- 'Airplanes'



2. Poniedziałek: Kanye West ft. Chris Martin- 'Homecoming'



3. Wtorek: Gym Class Heros ft. Adam Levin- 'Stereo Hearts'



4. Środa: Rihanna ft. Drake- 'What's my name?'



5. Czwartek: Katy Perry ft. Snoop Dog- 'California gurls'



6. Piątek: Beyonce ft. Jay Z- 'Deja vu'



7. Sobota: Eminem ft. Dido- 'Stan'



Bonus:
Alicia Keys ft. Nicky Minaj- 'Girl on fire'



T.I ft. Justin Timberlake- 'Dead and Gone'



Trzymajcie się ciepło w zimne lutowe dni :*

Miss Scarlett 

piątek, 24 stycznia 2014

Lista 7/7: Bal

Cześć!

Eh, nareszcie weekend! Co prawda do sesji już tylko parę dni, ale weekend- to weekend i trzeba z niego skorzystać jak najlepiej. Jak? Hm, sposobów jest wiele. Ponieważ zbliżamy się do połowy Karnawału, dzisiaj krótka refleksja o zabawach tanecznych, maskaradach i balach. Powoli dopada mnie syndrom kryzysu przed- sesyjnego mimo, że bardzo skutecznie staram się go odganiać :D Chyba dlatego też, zamiast do książek i muzyki relaksującej, wolę przenieść się z Wami na 'bal'. I to nie na jeden, nawet kilka. Różnych, podobnie jak w życiu. 

Która z nas- kobiet, będąc małą dziewczynką nie marzyła o pójściu na piękny bal, w bufiastej sukni z księciem z bajki u boku? No cóż, życie samo weryfikuje nasze pojęcie o życiu -__- . Tak czy inaczej  nie oznacza to, że bale nie istnieją. Bale były, są i będą. Oczywiście nie do końca w tej wyśnionej przez nas postaci, ale istnieją naprawdę. Najbardziej znanym a zarazem najhuczniej obchodzącym karnawał, europejskim miastem, jest Wenecja. Cieszące oczy, kolorowe maski; okazałe parady; liczne bale- to tylko niektóre rozrywki jakimi ugościć Was mogą tamtejsi Włosi. Niestety, Wenecja jest tylko jedna, ale zaradny Polak, może obyć się i bez niej w karnawale, musi tylko dobrze szukać :D

"Przeciętny Polak" ma do dyspozycji wiele tego typu imprez, również tu na miejscu, w kraju. Są bale organizowane, przez kompleksy Zamkowo- Pałacowe, które są sporym wydatkiem, ale raz w życiu można zaszaleć. Są imprezy, przebierane, gdzie może nie ma tak podniosłej atmosfery i tak wyszukanych strojów jak w zamku, ale za to jest dużo śmiechu i luźna atmosfera. Schodząc do poziomu budżetu studenckiego, mamy do dyspozycji wachlarz ofert związanych z imprezami karnawałowymi, z obowiązkowym elementem stroju (takim jak maska, nakrycie głowy), który chociaż w niewielkiej części pozwoli nam się bawić inaczej niż przez resztę roku, wprowadzając odrobinę szaleństwa i beztroskiej zabawy. Popkultura również nie próżnuje w tej kwestii. W piosenkach motyw balu jest bardzo często wykorzystywany jako metafora naszego życia i przemijania. Piękno i blichtr, zderza się z kruchością i niepewnością ludzkiego losu. Przygotowałam dla Was swoistą mieszankę stylów, tekstów i obrazów- które wydają mi się być najtrafniejsze. Jak zawsze, o ile pozwala mi na to czas i możliwości, przygotowałam dla Was związane z tematem bonusy. Mam nadzieję, że Wam się spodobają.


1. Sobota: One Republic- 'All the right moves'





2. Niedziela: Kabaret Tej- 'Starych nima, chata wolna'





3. Poniedziałek: Taylor Swift- 'Love Story'





4. Wtorek: Maryla Rodowicz- 'Niech żyje bal'





5. Środa: Allstar Weeken- 'Not your birthday'





6. Czwartek: Katy Perry- 'Unconditionally'





7. Piątek: Ewa Demarczyk- 'Grande Valse Brillante'





Bonus

Ulubione sceny balu z filmów i seriali:
Pamiętniki Wampirów (s3e14)
Plotkara (s1e10)
Anastazja
Upiór w Operze-Masquerede
Duma i uprzedzenie

Do usłyszenia!


Miss Scarlett 

piątek, 10 stycznia 2014

Lista 7/7: Wesołe miasteczko

Witajcie!
Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem stworzenia postu o motywie: karuzeli- wesołego miasteczka- rollercoastera w piosenkach. Myślałam, że będzie to "mało urodzajny" temat, który zakończę na trzech może czterech piosenkach, a tu niespodzianka. Co ważne, w większości motyw pojawia się w teledyskach, więc polecam szczegółowe oglądanie, ale nie martwcie się- kilka piosenkę z tematycznym tekstem też się znalazło ;) 

Zaczęło się od mojej fascynacji piosenką P!nk "Who knew", która nie tylko wzruszyła mnie przejmującym tekstem, ale również charakterystycznym teledyskiem. Dlaczego charakterystycznym, zapytacie? Akcja całego klipu rozgrywa się właśnie w wesołym miasteczku, niby wszystko piękne, kolorowe, rozbawione- "niby". Bo tekst piosenki traktuje o rzeczach poważnych takich jak śmierć w młodym wieku, utrata bliskiej osoby i powracające bolesne wspomnienia wspólnych chwil. Zawsze, obojętnie w jakiej formie przekazu artystycznego, najbardziej uderza połączenie czegoś pięknego i beztroskiego, jak np. wesołe miasteczko, z tak poważnymi tematami jak przemijanie czy śmierć. Innym przykładem piosenki rozgrywanej w fairground jest na przykład "xo" Beyonce. W tym przypadku kontrowersje nie tyle dotyczą tekstu czy teledysku, ale użytych nagrań ze stacji kontroli NASA, tuż przed feralnym startem i katastrofą rakiety Chellenger z siedmioosobową załogą na pokładzie [1986].  Artystka tłumaczyła się, że nie chciała nikogo urazić, a użycie nagrania miało swój uzasadniony cel (min. upamiętnienie ofiar katastrofy). <Taka moja dygresja. Owszem, sztuka rządzi się swoimi prawami. Osobiście bardzo cenię Beyonce jako wokalistę i artystkę (w ogóle), ale uważam za niestosowne używanie tego typu chwytów (jakkolwiek by ich nie nazwać) w przemyśle komercyjno- rozrywkowym. Tym bardziej, że dla rodzin ofiar Challengera, którzy przecież żyją i wciąż to pamiętają, użycie tego typu nagrań do takiej produkcji może być bolesne i niezrozumiałe. Koniec dygresji> Przygotowała dla Was jeszcze aż dwie (tak się złożyło) piosenki Demi Lovato, które wpisują się w ten temat. Zapewne, co wytrawni słuchacze powiedzą, że to dziecinada- wrzucanie piosenek artystów, które były kiedyś gwiazdkami Disneya. Abstrahując od przeszłości i rozwoju jej kariery, uważam, że dziewczyna ma kawał dobrego głosu- nie wiem czy to obecnie w pełni wykorzystuje i wykorzysta w przeszłości, ale dobry głos ma i trzeba to chwalić! Tak więc, na tej liście o karuzelach, wesołych miasteczkach i rollercoasterach macie wszystko co (według mnie najlepiej) może nacieszyć Wasze ucho i oko :)

Jak zawsze przygotowała dla Was dwa bonusy. Pierwszy to fragment amerykańskiego musicalu Carousel z 1955 roku. Natomiast drugi to całkowita prywata (tak, pomęczę Was :P ) czyli moja ulubiona scena (chyba uważana przeze mnie za jedną z najromantyczniejszych i zabawniejszych ogólnie) z filmu "Pamiętnik [The Notebook]", kiedy to Noah [Ryan Gosling] prosi Allie [Rachel McAdams] o jedną randkę <3 . No to oglądajcie!

1. Sobota: P!nk- "Who knew"




2. Niedziela: Demi Lovato- "Don't forget"




3. Poniedziałek: Tanner Patrick- "Merry go round"




4. Wtorek: Beyonce- "xo"




5. Środa: Kaycey Musgraves- "Merry go' round"




6. Czwartek: Ronan Keating- "Life is a rollercoaster"




7. Piątek: Demi Lovato- "Made in the USA" 




*Bonusy:

Pamiętnik/ The Notebook [2004]- fairground scene  <3 <3 <3




Carrousel [1955]- "If i Loved you"






Miss Scarlett

wtorek, 17 grudnia 2013

Lista 7/7: Christmas

Już tylko 7 dni dzieli nas od uroczystej kolacji i oficjalnego rozpoczęcia Świąt Bożego Narodzenia A.D. 2013!!! Z tej okazji przygotowałam super-specjalną (tak jak zawsze :3) listę utworów w celu umilania Wam, różnych czynności związanych z przedświątecznymi przygotowaniami. W tym tygodniu nieco odmieniona formuła mojej Listy: z komentarzami, bardziej konkretna i myślę, że ciekawsza. Zaczynamy!


1.Wtorek: The Pretenders- '2000 miles'

Święta, świętami- ale nie ma się co oszukiwać- niektórzy w ciągu tego tygodnia będą musieli żyć w trybie: szkolnym, studenckim :D albo przynajmniej codziennej pracy, więc tak łatwo i przyjemnie jeszcze nie będzie. Dla wszystkich formalnie siedzących na zajęciach albo w pracy a będących myślami już zupełnie gdzie indziej: - na pocieszenie, że jeszcze (stety/niestety) cały tydzień- The Pretenders! 




2. Środa: Wham- 'Last Christmas'

No cóż skoro ani hipermarkety, ani miejsca przestrzeni publicznej ani nawet radia nie oszczędzają Nas wszystkich przed katowaniem naszych uszu, tym (bądź co bądź raczej smutnym utworem- w którym On śpiewa, że wyznał  miłość w czasie zeszłorocznych świąt, Ona go odrzuciła i w te święta, On nie chce popełnić błędu złego ulokowania uczuć- tłumaczę "na chłopi rozum" na wypadek, jakby ktoś już nie przyswajał tekstu) świątecznym hitem, to i ja Was oszczędzać nie będę ;). W połączeniu z: tłumami w sklepach, przeciskaniem się przez ciasne alejki: w jednej ręce z koszykiem zakupowym, w drugiej z płaszczem/ kurtką (którą trzeba ściągnąć, bo człowiek powoli zaczyna się gotować, stojąc godzinę przed półką, setny raz zastanawiając się: "lepsza płyta czy książka?") i staniem w kilometrowej kolejce do kasy, IDEALNE. Polecam. 




3. Czwartek: Destinys Child- '8 day of Christams'
Najwyższy czas na robienie świątecznych zakupów, jeśli się jeszcze tego nie zrobiło. Wybór niełatwy bo pomysłów na prezent pełno. Kwestia tylko dobrania odpowiedniej rzeczy dla odpowiedniej osoby. Teoria bardzo prosta. W praktyce najczęściej zupełnie inaczej. Zabawa z wybieraniem upominków- najlepsza :)




4. Piątek: Cris Rea- 'Driving home for Christmas'
No tak. W ten dzień zawsze nasuwa się pytanie: czy to kolejka po darmowe tablety? czy może rozdają karty prezentowe do centrum? jest darmowa kawa i ciastko?!....Nie, to prawie-bezcelowa kolejka do autobusu/ pociągu którą w dodatku sami sobie zafundowaliśmy, kupując bilet na ten a nie inny odjazd. Nie ma to jak frustracja i zbiorowe narzekanie (w grupie zawsze raźniej :D ) 

P.S. Będziemy zachwyceni Waszymi relacjami z podróży, na naszym blogu- z pewnością poprawi to humor wszystkim, którym nie dana była ta wątpliwa przyjemność :P





5. Sobota: Relient K- 'Twelve days of Christmas'
W tym dniu, pewnie będziemy już tak wykończeni sprzątaniem, gotowaniem, ozdabianiem, że oszczędzę Wam kąśliwego komentarza i zostawię Was po prostu z muzyką. Rzadkie wykonie w wersji rockowej!




6. Niedziela: Glee- 'Extraordinary Merry Christmas'
Dlaczego ten utwór? Bo przedświąteczny weekend trzeba zakończyć z przytupem!




7. Poniedziałek: Brenda Lee- 'Rockin' around the Christmas Tree'
Tak, to jest zabawa -_- najpierw choinka sypie igłami od drzwi wejściowych po jej miejsce honorowe w domu, potem okazuje się, że albo trzeba zmienić stojak, albo choinkę- bo nic do niczego nie pasuje. Następnie rozplątujemy kilometry lampek, które i tak w połowie nie święcą. A na samym końcu człowiek dowiaduje się, że te najlepsze bombki w ciągu roku zostały "jakoś, przez przypadek" stłuczone i w sumie to nie ma jej czym stroić. Dziwnym trafem, efekt zawsze oszałamiający.



8. Wtorek (24.12): Beata Rybotycka- 'Kolęda dla nieobecnych'
Teraz parę słów całkiem na poważnie. Kiedy słysze ten utwór, zawsze coś ściska mnie w gardle. Oprócz tradycyjnych kolęd, jest on dla mnie taką kwintesencją świąt, która nie zawiera się tylko w rzeczach materialnych: smakowitych potrawach czy pięknych dekoracjach, ale przede wszystkim w istocie świąt, porusza jakąś cześć mojej duszy. A same słowa, jak dla mnie bardzo osobiste.



*Środa (25.12): Lady Antebellum-'Have Yourself a Merry Little Christmas'
Wrzuciłam to, bo po prostu bardzo lubię ten utwór, szczególnie w tej wersji. Prosty, ale chwyta za serce i skłania do refleksji. Idealny na świąteczny relaks.



*Czwartek (26.12): Kelly Clarkson-' Underneath the Christmas Tree'
Nowość (i bardzo dobrze!). Trzeba znaleźć nowy hit na miarę no-wiecie-jakiego. Należy pochwalić Kelly za oryginalność, bo zamiast cover-ować stare hity, postanowiła stworzyć coś własnego, a to zawsze się ceni. A poza tym, strasznie porywa do tańca!


Pomimo, moich złośliwych komentarzy (tak ten tydzień jest wybitnie męczący), wbrew wszelkim oznakom, i ja kocham Święta <3. Nie składam Wam jeszcze życzeń, bo na pewno się jeszcze usłyszymy. Przygotowałyśmy dla Was z Holly kilka niespodzianek w tym tygodniu. Trzymajcie się ciepło!

Miss Scarlett